Polska

Tylko Bóg może nas jeszcze ocalić

Datowanie
1987/ 1983
Typ obiektu
Wideo
Technika
film autorski, na płycie CD, 8'3''; egz. 1/25
Wymiary
film, czas trwania: 8'3''
Data nabycia
01.07 2015
Nr katalogowy
881
Dodatkowe informacje

Pperformans w Galerii Wschodniej, Łódź, 3.05.1987, napisy krwią autora 1983

Dofinansowano ze środków MKiDN z programu Kolekcje, 2015

Historia dzieła

Tylko Bóg może nas jeszcze ocalić; dokumentacja performansu „Astra diabolica” w Galerii Wschodniej, Łódź, 3.05.1987, kamera: Zbyszek Libera, napisy krwią autora z 1983 roku, muzyka: STERNENHOCH (Barbara Konopka, Zbigniew Libera, Jerzy Truszkowski).

Opis

Autorski film wideo rejestrujący performans Jerzego Truszkowskiego w Galerii Wschodniej, w Łodzi, w dniu 3.05.1987 roku. Napisy zostały wykonane krwią autora. Na początku filmu pojawia się sygnatura z imieniem i nazwiskiem autora.

Interpretacja

Artysta wykonuje performans stojąc między rozpiętym drutem kolczastym na tle własnego obrazu z serii Picto-Filozofów, z wiszącą na nim, jakby ukrzyżowaną białą koszulą z namalowanym na niej czarną farbą symbolem: połączeniem równoramiennego krzyża i stylizowanego płomienia. Wycina na swoim ciele znaki: równoramienny krzyż na prawym boku, pięcioramienną gwiazdę na lewej piersi, swastykę we wnętrzu lewej dłoni i  sześcioramienną Gwiazdę Dawida we wnętrzu prawej dłoni. Po wycięciu znaków na dłoniach uderza nimi w czoło odbijając czerwone znaki.
Na zakończenie artysta dokładnie rozsmarowuje krew na rękach.
W trakcie performansu słychać muzykę, ale została ona nałożona na obraz w czasie montażu filmu. W punkowym utworze wymyślonym i wykonanym przez autora pojawiają się różne teksty, dobrze słyszalne są powtarzane wielokrotnie słowa:  „Wtedy przychodzi On”… a potem: „Wariat, asceta, psychopata”…
W montażu filmu autor dołączył przerywniki: napisy wykonane krwią w 1983 roku, pojedynczo kadrowana słowa: TRWOGA, EKSTAZA, ZBAWIENIE, ABSOLUT, EMANACJA, WIARA, TROSKA.
Powagę performansu i jego dramatyczną wymowę artysta zaburza pozornie nieprzystającą czynnością: między wycinaniem znaków na piersi a wycinaniem ich na dłoniach posila się, zjadając dżem ze słoika. Autoironia i dystans nadaje temu wystąpieniu dodatkowy walor. Artysta nie stawia siebie na piedestale jak męczennika, ale metodycznie wykonuje zaplanowane działania.

Wystawy

2014 – „Polscy radykalni performerzy 1967–1989”, Galeria Bielska BWA, (17.05–8.06.2014)